Wszystkie wpisy, których autorem jest Zygmunt Jasłowski

Łuk Triumfalny Bitwy Warszawskiej 1920 — przyłączmy się do debaty!

Warszawa, stolica Rzeczpospolitej Polskiej od lat nie może uporać się z problemem uhonorowania zwycięstwa wojsk polskich nad bolszewikami w roku 1920. Na podwarszawskich polach rozstrzygnęły się wtedy losy Europy. Z inicjatywą budowy łuku triumfalnego wystąpił ładnych parę lat temu mistrz kabaretu, Jan Pietrzak, ale jak do tej pory pomysłu nie udało się zmaterializować. Chciałbym przypomnieć, że Gdańsk właśnie odnowił swą przepiękną, renesansową w stylu Bramę Wyżynną, Szczecin ma do dziś zbudowaną przez Niemców Bramę Berlińską zw. także Portową oraz Bramę Królewską, nawet w Siedlcach toczy się debata nad odbudową Bramy Siedleckiej.

Czytaj dalej Łuk Triumfalny Bitwy Warszawskiej 1920 — przyłączmy się do debaty!

Daniel Chodowiecki (1726-1801) – Jeden z największych „reporterów” epoki klasycystycznej

Był typowym dzieckiem wielonarodowej Rzeczpospolitej i zapewne zarówno jego życie osobiste jak i profesjonalne potoczyłoby się zupełnie inaczej gdyby nie utrata ojca w bardzo wczesnym wieku, miał wtedy zaledwie 13 lat. Był potomkiem szlacheckiego rodu, więc polskość była integralną częścią jego jestestwa, która pozostawiła także trwałe ślady w karierze artystycznej później docenianego w Europie malarza i ilustratora. Jednakże profesjonalnie Chodowieckiego ukształtowały już Prusy oraz patronat pruskich Hugenotów. To pruski Fryderyk ocalił ich z rzezi nocy Św. Bartłomieja z 23 na 24 sierpnia 1572 roku, która  budziła zgrozę nawet w katolickiej, ale tolerancyjnej, Polsce.

Czytaj dalej Daniel Chodowiecki (1726-1801) – Jeden z największych „reporterów” epoki klasycystycznej

Tzw. Three-bay window (trzykątne okno) typu angielskiego

Wykusze, ryzality, wnęki i nisze – sposoby na wzbogacenie elewacji dworu.

Współczesnym budowniczym i właścicielom dworów bardzo zależy by ich styl trzymał się pewnych tradycyjnych konwencji. Jestem gorącym zwolennikiem takiego podejścia, aczkolwiek miałbym tu kilka sugestii, które wynikają z przekonania, że właściciel powinien przynajmniej w pewnym stopniu być współtwórcą projektu swego domu i to nawet wtedy gdy pracuje nad nim uznany architekt. Naturalnie niedoścignionym przykładem jest dwór artysty Andrzeja Strumiłly w Maćkowej Rudzie na Podlasiu, gdzie artystyczna wyobraźnia i ciężka praca wytworzyły jedno z najpiękniejszych, by nie powiedzieć najpiękniejszą,  siedzibę typu szlacheckiego w dzisiejszej Polsce. No, ale nawet osoba bez talentów artystycznych może coś zdziałać w tej materii jeśli tylko ma taką wolę oraz odrobinę wyobraźni.

Czytaj dalej Wykusze, ryzality, wnęki i nisze – sposoby na wzbogacenie elewacji dworu.

Monarchia: Polsce należy się korona prawdy i chwały!

Upadek polskiej monarchii był największą katastrofą XVIII-wiecznej Europy, jej przywrócenie jest największym obowiązkiem oraz sprawą honoru Polaków. Ostatni król na polskim tronie nie spełnił pokładanych w nim zadań i nadziei, bo od momentu swego wyboru był władcą niesuwerennym wybranym w „wolnej elekcji” pod rosyjskimi bagnetami. Ale już przecież Jagiellonowie musieli zabiegać o tron dla swych potomków, a pierwsza wolna elekcja była początkiem demokratycznej loterii, rodzajem politycznej ruletki, która cudem zdołała jeszcze dać Polsce Batorego i Sobieskiego. Pomiędzy rokiem 1795 i 1918 Polskę okryła noc niewoli, a potem znowu rozpoczęły się demokratyczne przepychanki i elekcje. Jedna z nich zakończyła się barbarzyńskim morderstwem Prezydenta RP Gabriela Narutowicza. Czytaj dalej Monarchia: Polsce należy się korona prawdy i chwały!

Smorze – zagłada lokalnej społeczności

To tędy wiodły szlaki tatarskich czambułów, a były takie okresy, szczególnie w wieku XVII, że co dwadzieścia lat trzeba było odbudowywać spalone przez nie domostwa i fortalicje. Na tutejsze jarmarki przybywała szlachta węgierska i wołoska, a w okolicach toczono boje z Turkami i wojskami Rakoczego, to tędy przemierzał ze swymi wojami król Władysław Warneńczyk oraz król Jan Olbracht udający się na wołoską wyprawę. To jest ta ziemia, która zna tętent koni Żółkiewskiego, Czarnieckiego i Sobieskiego, ale i wściekłość i gniew kozaków Chmielnickiego. To tu toczyły się boje Konfederacji Barskiej 1768, to stąd szła młodzież do powstań 1830 i 1863 roku. W pamiętnym roku 1939 to tędy przedzierali się żołnierze i oficerowie Września na Węgry, a niedaleko stąd szosą na Zaleszczyki ewakuował się polski rząd do Rumunii. To tu, u stóp góry Pikuj mieszkali też moi i Pana Andrzeja przodkowie, którego wspomnienia poniżej zamieszczam ku pokrzepieniu serc, pamiętając jak ważne są Kresy w naszej narodowej świadomości i kulturze. Czytaj dalej Smorze – zagłada lokalnej społeczności

Łosośna Mała – najmilszy cel spacerów króla Stanisława Augusta Poniatowskiego

Modrzewiowy dwór w Łosośnej na Podlasiu należy do najciekawszych dworów w tej części Polski, położonej niegdyś przy granicy Wielkiego Księstwa Litewskiego. Naturalnie dwór ma swoją historię, jak każda rodzinna siedziba w Rzeczpospolitej, ale tak naprawdę sławę swą zawdzięcza kilku wizytom Stanisława Augusta, które miały miejsce w czasach dla Ojczyzny naszej bardzo nieprzyjemnych. Król przebywał wówczas na zesłaniu w Grodnie, Rzeczpospolita popadała w niebyt, a jego własne życie było pełne rozterek  i trosk. Czytaj dalej Łosośna Mała – najmilszy cel spacerów króla Stanisława Augusta Poniatowskiego

Polski lansjer Jana Baptysty Detaille’a

Ten urzekający portret polskiego lansjera z początku XIX wieku nie jest z pewnością dobrze w Polsce znany, a jest to tylko  jeden z licznych przykładów jeśli chodzi o tzw. polonica, które spoczywają w muzeach i prywatnych kolekcjach zagranicznych. Autorem jest znany malarz francuski Jean-Baptist Edouard Detaille (ur. w Paryżu 5 Października 1848 – zm 23 grudnia 1912, także w Paryżu). Urodzony w okresie tzw. Wiosny Ludów malarz nie znał epoki napoleońskiej z autopsji, natomiast był genetycznym profesjonalistą, malarzem akademickim oraz wybitnym specjalistą umundurowania i ekwipunku armii francuskiej. Pradziad Jana Baptysty – jeśli go nazwać po polsku – był dostawcą broni dla armii napoleońskiej, stąd też zapewne wziął się temat tego płótna przedstawiającego portret młodego polskiego oficera, bardzo przystojnego lansjera armii cesarskiej. Czytaj dalej Polski lansjer Jana Baptysty Detaille’a

Dwór we Wrzący Wielkiej

ŻYCIORYS Z ZIEMIAŃSKIM RODOWODEM

Walewski z Antypodów

Nie ma bodajże takiego kraju, gdzie nie mieszkałby przynajmniej jeden Polak. Wojenna zawierucha oraz instalacja komunistów w Polsce spowodowała spory exodus, który nie ominął przedstawicieli klasy ziemiańskiej. Dziś zamieszkują oni wszystkie, może z wyjątkiem Antarktydy, kontynenty. Każdy życiorys, każda rodzinna opowieść, wzbogaca wiedzę o naszej polskiej historii. Często tylko dzięki rodzinnym wspomnieniom możemy posiąść tajemnice tych, którzy przez wieki decydująco wpływali na bieg naszej historii. Więcej, wiedza o tym co się z nimi stało, jest przecież również niesłychanie ważna dla zrozumienia losów naszej Ojczyzny w latach 1940. Poeta Jarosław Marek Rymkiewicz powiedział kiedyś, że największe szczęście jakie mu się zdążyło w życiu to to, że się urodził Polakiem. Myślę, że w przypadku Marka Przybylskiego vel Walewskiego ta miłość do Polski, a nawet nostalgia, odegrała ważną rolę, choć wielu naszym rodakom w kraju sam patriotyzm wydaje się już dziś wartością nieprzystającą do “europejskich” wartości. Naturalnie, że różne są kategorie emigrantów, ale Polakiem się jest, a nie się czasami bywa, stąd też Polaka prawdziwego poznasz po tym jak mówi o Polsce. Nieodłączną cechą zamożnego ziemianina był przecież także kosmopolityzm, ale historia rodu, przywiązanie do tradycji i religii, oraz poczucie własnej wartości, były zawsze najważniejsze. Czytaj dalej ŻYCIORYS Z ZIEMIAŃSKIM RODOWODEM

2. Ludwik Gędłek, "Powrót z polowania", 1880, olej na płótnie, 76x120 cm, własność prywatna

Polskie polowanie w malarstwie i fotografii (1)

Dawna Rzeczpospolita słynęła z pasji do polowań. I nie  należy się temu zbytnio dziwić, gdyż nie było drugiego takiego kraju w Europie, który mógłby poszczycić się  tak dogodnymi warunkami naturalnymi: rozległymi stepami, przepastnymi puszczami i kniejami, oraz dostatkiem pól, łąk czy śródleśnych rozlewisk i bagien. Nasze ziemie  stanowiły przeto doskonały habitat dla rozwoju rozmaitych gatunków zwierzyny. Tej barwnej, głęboko zakorzenionej  tradycji nie mogli się oprzeć polscy malarze, a z narodzeniem fotografii, także fotograficy. Czytaj dalej Polskie polowanie w malarstwie i fotografii (1)