Wszystkie wpisy, których autorem jest Zygmunt Jasłowski

Domowa atmosfera w starym dworze

Szlachta polska przez wieki broniła kraju, dbała o rozwój lokalnej kultury, a na co dzień trudniła się  przede wszystkim produkcją rolniczą. W kompleksie dworskich zabudowań sam dwór był tylko głównym budynkiem o przeznaczeniu rezydencjonalnym, ale były przecież także alkierze, oficyny, stodoły, spichlerze, chlewnie i obory. Oprócz produkcji rolniczej folwark szlachecki musiał posiadać pokaźną ilość mniej lub bardziej utalentowanych rzemieślników (tzw. złotych rączek), których inicjatywa i pomyślunek sprawiały że dwór mógł się w dość wysokim stopniu uniezależnić od importu wyrobów miejskich i zagranicznych. Już w średniowieczu jednak polskie rzemiosło kształowalo się pod znacznym wpływem osadników olęderskich, głównie holenderskiego, niemieckiego i flamandzkiego pochodzenia, którzy nie tylko wprowadzili lepszą organizację i fachowość w naszym pięknym kraju, ale sami poczuli się tu jak u siebie, stopniowo się polonizując. W pamięci utkwił mi dom niemieckich tkaczy z Ciechanowca, dziś już od dawna Polaków, w którym jak relikwia jest przechowywana piękna rzeźba białego orła. Bardzo mnie też ujął agroturystyczny folwark Otnoga będący siedzibą artysty-olendra Rudiego Schubertha, jego żony Małgorzaty i córki Karoliny. Jakością i kubaturą domy oledrów przewyższały często polskie dwory, a szczególnie te na wschodnich kresach Rzeczpospolitej.

Czytaj dalej Domowa atmosfera w starym dworze

Literatura: Uciechy dworskiej łaźni

Od lat lubię powracać do literatury Andrzeja Kuśniewicza (ur. 1904 Kowenice k/Sambora, zm. 15 maja 1993 w Warszawie), gdyż wywodzi się on z tych samych stron, co moja rodzina po mieczu i kądzieli. Jest to proza wspominkowa, więc zasadniczo w dość wierny sposób opisuje Kuśniewicz krainę swojego dzieciństwa i młodości.  Austriacy nazywali ją Królestwem Galicji i Lodomorii, od Ziemi Halickiej ma się rozumieć, a pełni humoru Polacy przechrzcili ją na Królestwo ( a czasem nawet Kurestwo) Golicji i Głodomerii. W austriackiej, a później austro-węgierskiej monarchii była to bowiem prowincja najbiedniejsza, słynąca z masowej emigracji do Stanów Zjednoczonych. Mój Tato opowiadał mi często o Smorzu, Stryju, Skolem i oczywiście o przepięknym Lwowie. „Strefy” i „Lekcja martwego języka” są nowelami o rodzinnych stronach autora, ale i ja odnajduję tam swój utracony dom, najpiękniejsze w Polsce krajobrazy, niesamowitą mieszankę ludzką oraz niezapomniane nastroje. Czytaj dalej Literatura: Uciechy dworskiej łaźni

ORIENT: STEFAN NORBLIN W INDIACH

Nie tak dawno temu świat, m.in. za sprawą takich kolekcjonerów jak Jack Nicholson i Madonna, miał szansę przypomnieć sobie sylwetkę polskiej damy art deco, Tamary Łempickiej, a tu pojawiła się nowa „bomba” – Stefan Norblin (1892-1952), jak się okazuje artysta wszechstronny uznawany także poza granicami Polski. Niezwykle popularny w sferach artystycznych II Rzeczpospolitej portrecista przedwojennych wyższych sfer, twórca doskonałych grafik i plakatów, autor reklam, ale także ilustrator i projektant strojów teatralnych, jako twórca prac o tematach orientalnych był właściwie znany tylko wąskiemu gronu konserwatorów i wybranym historykom sztuki. To właśnie prace Norblina wykonane w Indiach rzucają zupełnie nowe światło na twórczość tego wybitnego artysty, który być może wkrótce zostanie uznany za giganta sztuki art deco na świecie. Czytaj dalej ORIENT: STEFAN NORBLIN W INDIACH

Motywy ziemiańskie w polskim filmie cz.2

Upadek znaczenia klasy ziemiańskiej był już zauważalny przed rokiem 1939, choć sam okres międzywojenny był czasem brawurowego powrotu polskości, a klasa ziemiańska reprezentowała tą polskość z wielką dumą. Najpierw w Belwederze, a potem w Sulejówku siedział dumny pan z wąsami i o bystrym oku, syn szlachecki z Wileńszczyzny.  Jego obecność dawała nadzieję na porozumienie z klasą arystokratyczno-ziemiańską zmagającą się wówczas z falą bolszewizmu, której konsekwencją była – bardzo niekorzystna dla Polski – reforma rolna rządu Moraczewskiego. Czytaj dalej Motywy ziemiańskie w polskim filmie cz.2

W sprawie cyklu „Motywy orientalne w polskim dworze”

Do czego nam jest potrzebny sarmacki Orient

Coraz powszechniejsze jest wśrod dzisiejszych Polaków przekonanie, że nasz wiek XXI coraz bardziej przypomina wiek XVIII, okres dla Rzeczpospolitej niepomyślny. Miał on być okresem pełnej wolności, a okazał się jedynie czasem dalszego oczekiwania, bo kiedyś ona w końcu  przecież przyjść musi. Ponieważ koniec naszej państwowości przypadł wlaśnie na wiek XVIII, nie mogliśmy jako naród odgrywać już znaczącej roli w tak ważnym dla rozwoju imperiów wieku XIX. Czytaj dalej W sprawie cyklu „Motywy orientalne w polskim dworze”

Pan z Czarnolasu – Wielki Jan Kochanowski

Panie, to moja praca, a zdarzenie Twoje; Raczyż błogosławieństwo dać do końca swoje! Inszy niechaj pałace marmórowe mają szczerym złotogłowem ściany obijają, Ja, Panie, niechaj mieszkam w tym gniaździe ojczystym, A Ty mię zdrowiem opatrz i sumnieniem czystym, Pożywieniem ućciwym, ludzką życzliwością, Obyczajmi znośnymi, nieprzykrą starością.

Jan Kochanowski „Na dom w Czarnolesie” Czytaj dalej Pan z Czarnolasu – Wielki Jan Kochanowski

Wierzenica

Dwór w Wierzenicy – świadek zmagań o moralno-społeczną przemianę Polski

Jest to może jedyny zakątek w Poznańskiem, który przemawia do wyobraźni i do uczucia. Niemczyzna, która tak wszechwładnie ten kraj zalała, wcisnęła się tu zaledwie nieśmiało na folwark. Dwór i wieś pozostały proste, polskie, archaiczne. 

                                                                                                                           Janina z Puttkamerów Żółtowska Czytaj dalej Dwór w Wierzenicy – świadek zmagań o moralno-społeczną przemianę Polski

Janusz Zakrzeński: aktor-ziemianin

W miejscu, gdzie dwór polski jest tematem nieschodzącym ze strony, nie może zabraknąć wspomnienia o wybitnym polskim aktorze i wielkim polskim patriocie, którego na zawsze już będziemy utożsamiać z postacią Benedykta Korczyńskiego. Jego filmowe wcielenie było tak sugestywne i przekonywujące, że myśląc o Benedykcie z „Nad Niemnem” Elizy Orzeszkowej widzimy twarz Janusza Zakrzeńskiego, urodzonego w w roku 1936 w Przededworzu na Kielecczyźnie, ziemianina z krwi i kości. Czytaj dalej Janusz Zakrzeński: aktor-ziemianin

Farys 1836. Olej na płótnie. 55 x 58 cm. Muzeum Narodowe, Poznań.

Polski sen o pustyni arabskiej: impresje malarskie i literackie

Zanim nasza narodowa wyobraźnia dotarła na arabską pustynię, jej domeną był step ukraiński, dzikie pola ciągnące się ku Morzu Czarnemu, ku terytorium ottomańskich Turków. W wieku XIX, o którym tu mowa, Polski nie było na mapie Europy, a Polacy walczyli o odzyskanie swej państwowości, dlatego też marzenia o Oriencie nic nie miały wspólnego z kolonialnymi ambicjami, a były raczej pochodną kontaktów historycznych ze Wschodem za czasów I Rzeczpospolitej. Czytaj dalej Polski sen o pustyni arabskiej: impresje malarskie i literackie