Archiwum kategorii: Dwór Polski w malarstwie

Polski lansjer Jana Baptysty Detaille’a

Ten urzekający portret polskiego lansjera z początku XIX wieku nie jest z pewnością dobrze w Polsce znany, a jest to tylko  jeden z licznych przykładów jeśli chodzi o tzw. polonica, które spoczywają w muzeach i prywatnych kolekcjach zagranicznych. Autorem jest znany malarz francuski Jean-Baptist Edouard Detaille (ur. w Paryżu 5 Października 1848 – zm 23 grudnia 1912, także w Paryżu). Urodzony w okresie tzw. Wiosny Ludów malarz nie znał epoki napoleońskiej z autopsji, natomiast był genetycznym profesjonalistą, malarzem akademickim oraz wybitnym specjalistą umundurowania i ekwipunku armii francuskiej. Pradziad Jana Baptysty – jeśli go nazwać po polsku – był dostawcą broni dla armii napoleońskiej, stąd też zapewne wziął się temat tego płótna przedstawiającego portret młodego polskiego oficera, bardzo przystojnego lansjera armii cesarskiej. Czytaj dalej Polski lansjer Jana Baptysty Detaille’a

Dwór we Wrzący Wielkiej

ŻYCIORYS Z ZIEMIAŃSKIM RODOWODEM

Walewski z Antypodów

Nie ma bodajże takiego kraju, gdzie nie mieszkałby przynajmniej jeden Polak. Wojenna zawierucha oraz instalacja komunistów w Polsce spowodowała spory exodus, który nie ominął przedstawicieli klasy ziemiańskiej. Dziś zamieszkują oni wszystkie, może z wyjątkiem Antarktydy, kontynenty. Każdy życiorys, każda rodzinna opowieść, wzbogaca wiedzę o naszej polskiej historii. Często tylko dzięki rodzinnym wspomnieniom możemy posiąść tajemnice tych, którzy przez wieki decydująco wpływali na bieg naszej historii. Więcej, wiedza o tym co się z nimi stało, jest przecież również niesłychanie ważna dla zrozumienia losów naszej Ojczyzny w latach 1940. Poeta Jarosław Marek Rymkiewicz powiedział kiedyś, że największe szczęście jakie mu się zdążyło w życiu to to, że się urodził Polakiem. Myślę, że w przypadku Marka Przybylskiego vel Walewskiego ta miłość do Polski, a nawet nostalgia, odegrała ważną rolę, choć wielu naszym rodakom w kraju sam patriotyzm wydaje się już dziś wartością nieprzystającą do “europejskich” wartości. Naturalnie, że różne są kategorie emigrantów, ale Polakiem się jest, a nie się czasami bywa, stąd też Polaka prawdziwego poznasz po tym jak mówi o Polsce. Nieodłączną cechą zamożnego ziemianina był przecież także kosmopolityzm, ale historia rodu, przywiązanie do tradycji i religii, oraz poczucie własnej wartości, były zawsze najważniejsze. Czytaj dalej ŻYCIORYS Z ZIEMIAŃSKIM RODOWODEM

2. Ludwik Gędłek, "Powrót z polowania", 1880, olej na płótnie, 76x120 cm, własność prywatna

Polskie polowanie w malarstwie i fotografii (1)

Dawna Rzeczpospolita słynęła z pasji do polowań. I nie  należy się temu zbytnio dziwić, gdyż nie było drugiego takiego kraju w Europie, który mógłby poszczycić się  tak dogodnymi warunkami naturalnymi: rozległymi stepami, przepastnymi puszczami i kniejami, oraz dostatkiem pól, łąk czy śródleśnych rozlewisk i bagien. Nasze ziemie  stanowiły przeto doskonały habitat dla rozwoju rozmaitych gatunków zwierzyny. Tej barwnej, głęboko zakorzenionej  tradycji nie mogli się oprzeć polscy malarze, a z narodzeniem fotografii, także fotograficy. Czytaj dalej Polskie polowanie w malarstwie i fotografii (1)

Zygmunt Vogel – polski Ptaszek, który nie chciał śpiewać w obcym gaju

Po przypomnieniu sylwetek Oskara Kolberga, Szymona Bogumiła Zuga i Zygmunta Glogera chciałbym tym razem pogawędzić o dość rzadko dziś wspominanym Zygmuncie Voglu, bo przecież jest to postać pod każdym względem fascynująca. Przede wszystkim jest to jedna z wielu indywidualności dawnej Polski, która miała bezsprzecznie niepolskie korzenie, a jednak i tym razem przywiązanie do Polski zwyciężyło. W wielonarodowej Rzeczpospolitej Obojga Narodów znany on był jako Ptaszek, co było zdrobnieniem niemieckiego lub  holenderskiego nazwiska Vogel, a Vogel to w tłumaczeniu polskim po prostu ptak. Możemy się czasem oburzać słysząc, że Ptaszyński to Uhrdeutsche Prussische Name, ale Vogel to przecież też nie jest staropolskie nazwisko, a jednak wielu Polaków takie nazwisko dziś nosi i ani do głowy im nie przychodzi mianować się Niemcami. Czytaj dalej Zygmunt Vogel – polski Ptaszek, który nie chciał śpiewać w obcym gaju

Orłowski – ubogi polski szlachcic, wielki malarz polski i rosyjski

(…) Nasz malarz Orłowski,
Przerwała Telimena, miał gust soplicowski.
(Trzeba wiedzieć, że to jest Sopliców choroba,
Że im oprocz Ojczyzny nic się nie podoba).
Orłowski, który życie strawił w Peterburku,
Sławny malarz (mam jego kilka szkiców w biurku),
Mieszkał tuż przy cesarzu, na dworze, jak w raju,
A nie uwierzy Hrabia, jak tęsknił po kraju,
Lubił ciągle wspominać swej młodości czasy,
Wysławiał wszystko w Polszcze: ziemię, niebo, lasy…”

Księga III „Pana Tadeusza” Czytaj dalej Orłowski – ubogi polski szlachcic, wielki malarz polski i rosyjski

Wieś i dwór w malarstwie Władysława Bończy Rutkowskiego z Dańkowa

Historycy często określają wiek XIX jako stulecie dla Polski stracone, bo był to przecież burzliwy okres rozwoju europejskich imperiów, a tymczasem nasza olbrzymia Rzeczpospolita zniknęła z mapy świata na 5 lat przed końcem wieku XVIII. Jednakże polskie malarstwo XIX wieczne jest tą dziedziną, obok literatury i muzyki, która uczyniła Polskę nieśmiertelną: Ojczyzna żyje w przepięknych wizjach polskiej przyrody, wsi, miast i miasteczek, scen rodzajowych i ludzi ten piękny kraj zamieszkujących. Władysław Rutkowski herbu Bończa, urodzony 18 lipca 1841 roku w Nowym Dworze, nie zyskał ani sławy, ani rozgłosu w czasie kiedy bardzo popularni byli Brandt, Gierymscy, Kossakowie, Wierusz-Kowalski, Chełmoński, Szermentowski, czy Siemiradzki, którego Rosjanie uważają także za swego malarza. Ze względu na tematykę i warsztat, Bończa-Rutkowski zasługuje niewątpliwie na uwagę i uznanie. Jest tym w malarstwie, czym dajmy na to Oskar Kolberg był dla etnografii polskich regionów, z tym że Bończa pracował w zasadzie w ziemi płockiej, i dużo się możemy od niego dowiedzieć o życiu na wsi w tym czasie. Warto więcej o nim wiedzieć, gdyż jego obrazy sprzedawane są na aukcjach nawet powyżej kilkunastu tysięcy złotych polskich. Przedstawiają wieśniaków krzątających się wokół swych zajęć, a tłem jest przeważnie płocki krajobraz, zarówno dzienny jak i nocny. Czytaj dalej Wieś i dwór w malarstwie Władysława Bończy Rutkowskiego z Dańkowa

MALARSTWO W POLSKIM DWORZE – seria

Ściany polskich dworów przepełnione były obrazami! Wisiały na nich głównie portrety przodków, portrety sławnych Polaków, krajobrazy Rzeczypospolitej i sceny z życia tejże. Towarzyszyły one naszym przodkom każdego dnia. Manufaktura Stylowy Dwór wystartowała właśnie z nową serią obrazów nawiązujących do tej pięknej tradycji. Nie są to jednak tandetne reprodukcje – wszystkie obrazy wykonane są ręcznie na drewnie techniką… decoupage! Portal Budujemy Dwór objął tę wyjątkową serię swoim patronatem. Czytaj dalej MALARSTWO W POLSKIM DWORZE – seria

Ferdynand Ruszczyc z Bohdanowa herbu Lis

1- Ferdynand Ruszczyc, zdjecie
1- Ferdynand Ruszczyc, zdjecie

Jako jeden z niewielu szczęśliwców, Ferdynand Ruszczyc (1898-1936), (il.1), miał dane urodzić się i umrzeć we dworze, w swym rodzinnym Bohdanowie. Był jednym z największych, jeśli nie największym z polskich artystów okresu międzywojennego. Zdobył szerokie uznanie zarówno w Polsce jak i w Europie. Jego uczniowie do dziś tworzą i kształcą następne generacje polskich malarzy. Już od roku 1900 był Ruszczyc członkiem Towarzystwa Artystów Polskich „Sztuka”, a od 1904 profesorował w warszawskiej Szkole Sztuk Pięknych. W 1907 uznał go Kraków przyznając mu katedrę pejzażu na ASP. Chyba jednak najwięcej satysfakcji dała mu praca w Wilnie, gdzie był współorganizatorem oraz czterokrotnym dziekanem Wydziału Sztuk Pięknych Uniwersytetu Stefana Batorego, który w 1923 roku zdołał powiększyć o Zakład Architektury. Dał się też poznać jako animator życia kulturalnego w tym mieście. Czytaj dalej Ferdynand Ruszczyc z Bohdanowa herbu Lis