Dworek w filmie Jana Komasy „Miasto 44”

Motyw ukazania polskiego dworu w filmie towarzyszy nam od samego początku powstania portalu, więc nie sposób nie wspomnieć tutaj również o najnowszym obrazie Jana Komasy Miasto 44 – drugim najpopularniejszym polskim filmie ubiegłego roku, który w kinach zobaczyło ponad 1,7 mln Polaków.

Zanim jednak przejdę do przedstawienia samego obiektu, w którym kręcono kilka scen ze wspomnianego filmu muszę najpierw wspomnieć o kontekście socjologicznym, jaki odegrał wątek tego dworu w dyskusji około-filmowej. Pewnym środowiskom było wszak bardzo nie w smak, że w ogóle pojawił on się w tym filmie. – „Miasto 44” powiela też niebezpieczne (sic! – dop. Ł.G.) stereotypy. Trudno o bardziej groteskową scenę, aniżeli kolacja młodych powstańców z rodzicami Biedronki zaraz przed wybuchem Powstania. Gdzie się ona odbywa? Oczywiście, w podwarszawskim dworku. Cóż, wszyscy Polacy pochodzą z dworku, stwierdził ostatnio Andrzej Leder. – drżał ze strachu swego czasu Wojciech Engelking na parówkowym portalu Tomasza Lisa.1 Jednak autor tych słów nie zauważył już, że w tym filmie ze wszystkich ośmiu głównych bohaterów tylko Biedronka pochodzi z przysłowiowego dworku. Z rodziny wojskowej pochodzi Stefan, który po śmierci ojca-oficera w 1939 roku utrzymuje mieszkanie w kamienicy, opiekuje się matką, niegdyś popularną aktorką i młodszym bratem. Kama, kolejna główna bohaterka jest natomiast córką gospodarza tej kamienicy, w której mieszka Stefan. Wracając natomiast do naszej Biedronki – myślę, że należy również wspomnieć w tym miejscu, iż jej rodzice w świetle tego filmu zostali ukazani raczej w pejoratywnym kontekście, czego redaktor Engelking nie zauważył już tym bardziej.

10366196_659008337561093_4608594495225949479_n

Gdyby Ordyński kręcił „Pana Tadeusza” nie w 1928 roku, tylko parę lat później, to miałby tu doskonały plener – pomyślał Stefan, przyglądając się dworkowi rodziców Aleksandra i Biedronki. Państwo Gustaw i Maria Sascy, idąc za powszechną w ich kręgach modą, wystawili sobie w połowie lat trzydziestych reprezentacyjne domostwo w sielskim stylu narodowym. I to ze wszystkimi szykanami – wsparty na kolumnach ganek, czterospadowy wysoki dach, ba, nawet alkierze. Istne Soplicowo, tyle że wyposażone w telefon, elektryczność i ciepłą wodę w kranach.

Może to nielubiana, cukierkowo-patriotyczna architektura tak Stefana nastroiła, ale gospodarz od razu skojarzył mu się ze Stolnikiem. Tylko czekać aż zatrze ręce i huknie, zaciągając po kresowemu:

Szabel nam nie zabraknie, szlachta na koń wsiędzie,

Ja z synowcem na czele, i – jakoś to będzie!2

Realnie sytuacja wyglądała jednak inaczej niż w przemyśleniach Stefana. To właśnie gospodarz na wspomnianej kolacji jako pierwszy zauważa, że zachód ma sprawy naszego kraju gdzieś. W swojej wypowiedzi pan Gustaw kładzie również nacisk na Rosjan, którzy przyjdą i zrobią porządek po swojemu. Zaiste z racji wieku gospodarzowi nie obca była bolszewicka inwazja 1920 roku i jej stosunek do polskich dworów. Pierwszego sierpnia, w dniu wybuchu powstania cała rodzina pakuje się więc i opuszcza dworek, ponieważ bolszewicy są już pod samą Warszawą. Tylko Biedronka sprzeciwia się ojcu i udaje się w przeciwnym kierunku – do miasta, by walczyć. Jak Góral, Rogal, Kama i inni. No i Stefan, który nawet nie zauważył jak pogardzane przez niego powstańcze tradycje szlacheckie ogarnęły całe społeczeństwo i jego samego również.

***

Co ciekawe, dom zaprezentowany w filmie w rzeczywistości równie dobrze co Biedronki, mógłby być i domem Stefana, ponieważ w dwudziestoleciu międzywojennym oficerowie Wojska Polskiego bardzo często budowali podobne domy-wille w stylu dworkowym. Choć ten zaprezentowany w filmie wzniesiony został w 1930 roku w Adamowiźnie nie dla oficera, tylko dla doktora Mateusza Chełmońskiego, lekarza i społecznika – bratanka słynnego malarza Józefa. Jego architektura jest doskonałym przykładem połączenia naszych rodzimych tradycji z europejską modą. Dom jest wybudowany z drewna, parterowy, na planie kwadratu, nakryty tradycyjnym polskim dachem łamanym. Posiada dwa kolumnowe ganki – od frontu i od ogrodu. Ze wszystkich czterech stron posiada wystawki dachowe. Autorem tego projektu jest Witold Pokrowski. W tym samym roku projektował on również w Adamowiźnie dla Zofii i Gustawa Zahartów dom w stylu dworkowym, w którym często bywała zaprzyjaźniona z panią domu Zofia Nałkowska. Budując dom jeden z pokoi przeznaczyła właśnie dla niej i pisarka okres okupacji spędziła właśnie w tym domu. Powstała tutaj część jej „Dzienników” i „Węzły życia”. Pisarka ukrywała się tutaj także podczas Powstania Warszawskiego. Wspominam o tym wątku, ponieważ w filmowej scenie oficjalnego zapoznania się Ali ze Stefanem, kiedy to dziewczyna ku zaskoczeniu rodziców i chłopaka, cmoknęła go w dłoń, po czym roześmiana odwróciła się na pięcie i odeszła, zaskoczona matka powiedziała, że często przychodzi do nich Zośka Nałkowska i to pewnie ona nawkładała jej do głowy tej emancypacji. Zakładając bliskość obu majątków Chełmońskiego i Zahartów można przypuszczać, że i w tym filmowym dworku faktycznie przed wojną, jak i w trakcie okupacji mogła bywać pisarka Nałkowska. Myślę, że jest to taki mały smaczek twórców Miasta 44. Za to na pewno podczas wojny ten piękny dom był schronieniem dla aktora Radzisława Petera i byłego ambasadora Polski w ZSRR. Daj Boże, by wszyscy Polacy mogli pochodzić z takiego dworku. Z biblioteką, pianinem i serwantką, gdzie wielcy Polacy każdego dnia będą spoglądać nań ze ścian. Taki dom będzie wtedy dla człowieka symbolem Ojczyzny na całe życie.

10917389_659009134227680_4702252850005177302_n

Zdjęcia wykorzystane w tekście pochodzą z materiałów prasowych oraz ze źródeł własnych.

Przypisy:

1- http://natemat.pl/111849,miasto-44-rzez-jaka-to-swietna-impreza-nieudolny-film-dla-mlodziez

2- Miasto 44 – powieść na podstawie scenariusza filmu , M.Mastalerz, Warszawa 2014, s.89

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *