E-book, książka i biblioteka dworu polskiego.

dwór polski - biblioteka

W ostatnim dziesięcioleciu przynajmniej kilkakrotnie ogłaszano koniec tradycyjnej książki i prasy. Dziś już można powiedzieć, że koniec ten mało iż się nie ziścił, prawdopodobnie nie nadejdzie i w całym następnym półwieczu. Nie będę więc rozstrzygał, która forma publikacji jest lepsza, bo nie to jest w tej chwili kwintesencją sporu. Dzisiaj, kiedy wielbiciele tradycyjnej książki nie muszą czuć się zagrożeni, zastanówmy się nad tym, jak i oni mogą wykorzystać w życiu codziennym ciągle nowe i niepoznane e-booki.

Dzisiaj nie wyobrażamy sobie historycznego dworu polskiego bez wydzielonego pomieszczenia – biblioteki mieszczącego spore księgozbiory rodu. Rozwój tychże narodził się jednak dopiero w dobie zaborów. W publikacji „Dwór polski. Architektura, tradycja, historia” 1 możemy przeczytać:

Bez wątpienia rosło (…) czytelnictwo książek, a biblioteki stawały się obowiązkowym elementem przestrzeni dworskiej. Rozczytywano się w literaturze pięknej – stale obecni byli polscy romantycy, później Chodźko, Sienkiewicz, Kraszewski i inni. Czytano też dzieła z zakresu historii, rodzących się nauk humanistycznych, takich jak socjologia, opracowania dotyczące sztuki, ale też wiedzy praktycznej: gospodarowania, techniki rolnej, ekonomii. (…) Wielkim wzięciem cieszyła się prasa. U schyłku doby zaborów, kto nie czytał musiał przynajmniej udawać i czasopisma – dobrze, aby w kilku językach – rozrzucać w widocznym dla gości miejscu.

Omawiając w szczególe wiele aspektów budowy dworu w ścisłym nawiązaniu do tradycji i potrzeb człowieka XXI wieku, przechodzimy powoli do zagadnień związanych z samą duszą dworu. Czy wyobrażamy sobie pana domu siedzącego wieczorem przy kominku i czytającego „Ogniem i Mieczem” Sienkiewicza trzymając w rękach najnowszy model czytnika OYO? Niespecjalnie, prawda? Książka drukowana posiada swój klimat, zapach, oprawę, historię, wagę i kształt! Czytając pięćsetną stronę powieści w tradycyjnej oprawie człowiek inaczej odbiera przyswojony materiał i to, co dopiero przed nim… W e-booku niestety nie. Do lektury drukowanego tytułu zachęcić może ładnie zaprojektowana, estetyczna okładka. W ten sposób już sama, nieczytana książka wprawia czytelnika w pewien niezapomniany i niepowtarzalny nastrój. Przy e-bookach tego nie doświadczymy.

dwór polski - biblioteka

Odpowiedź na pytanie o wyobrażenie przysłowiowego pana domu z elektronicznym czytnikiem w ręku winna być rozpatrywana w zupełnie innym kontekście. Już na początku XIX wieku szlachta, ziemianie mieszkający w dworach byli otwarci na przeróżne nowinki i podszepty mody. Jeśli nie przeciwstawiały się one polskości – były chętnie zaszczepiane w życiu codziennym. Jeśli więc pan domu chce czytać e-booki to niech czyta, byle nie robił tego… na pokaz. Zachowanie z powyższego przykładu znane nam jest niestety od stuleci. Być może świetlana przyszłość e-publikacji będzie się tyczyć w zdecydowanym stopniu prasy. Tej nie konsumujemy w taki sam sposób, jak książki. Gazetę kupujemy, czytamy, przeglądamy, wyrzucamy lub magazynujemy. Publikacja elektroniczna pozwala zmniejszyć koszt wyprodukowania i zakupu pisma nie zatracając przy tym wyglądu, formy i treści całości.

O ile wszyscy jesteśmy zgodni co do wyższości tradycyjnej książki nad jej elektronicznym odpowiednikiem, o tyle należy oddać tej drugiej jej nieocenione zalety, których nie posiada pierwsza. Możemy zgromadzić tysiące e-booków na jednym, małym nośniku pamięci i zabrać je ze sobą na koniec świata. Forma publikacji pozwala na bardzo łatwą nawigację i szybkie wyszukanie interesującej nas informacji (co w przypadku tradycyjnej książki może kosztować dużo czasu). E-booki mają możliwość zmiany wielkości czcionki, co może być ułatwieniem dla starszych ludzi. Jeśli przyjrzymy się samym czytnikom, te oferują dziś bezodblaskowy wyświetlacz imitujący papier, który ma zapewnić użytkownikowi wygodne czytanie przy każdym natężeniu światła.

Trudno jednoznacznie rozsądzić, czy e-booki za kilkadziesiąt lat nie zepchną  tradycyjnych książek na margines.  Niezaprzeczalnym faktem jest natomiast to, że dziś miast konkurować z nimi stworzyły dla tradycyjnej biblioteki doskonałe uzupełnienie. I nie bez powodu poruszamy właśnie teraz ich temat. Księgarnia nexto.pl udostępniła bowiem w zeszłym tygodniu na swojej witrynie ponad trzy tysiące darmowych e-booków zawierających perły polskiej i światowej klasyki literatury, czyli swego rodzaju niezbędnik dworskiej biblioteki. Wszystkie publikacje przygotowano bardzo starannie i bez zabezpieczeń w profesjonalnym formacie ePub przystosowanym do wykorzystania w urządzeniach mobilnych oraz czytnikach książek elektronicznych. Tak więc myśląc o przyszłości warto już teraz zaopatrzyć się w interesujące nas tytuły, ponieważ za darmo mają być dostępne tylko do końca lutego.

Bibliografia:

1 – „Dwór polski. Architektura, tradycja, historia.”, praca zbiorowa, wyd. Kluszczyński, s. 120
2 –  nexto.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *