Magazyn apokaliptyczny Czterdzieści i Cztery

 44 / Czterdzieści i CzteryWIKTOR DZIERŻANOWSKI / „W STARYM DWORZE…” / ROK 1913

W starym dworze, modrzewiowym dworze, / Wszystko dzieje się na stary ład / Nic tradycji gwałcić praw nie może, / Choćby tego żądał modny świat…
W alkierzyku, sionce i komórce / Wszystko stoi, jak za dawnych lat, / Tu kantorek, tam dębowe łoże, / A na oknie kwitnie fuksji kwiat…
Wszystko stoi, jak niegdyś stało, / Na pamięci wiecznotrwałej znak / Tylko tak, gdzie ścianę izby białą / Gobelinu zdobi zblakły szlak / Wieje pustka przeminioną chwałą – / Karabeli i ryngrafu brak
1

MICHAŁ ŁUCZEWSKI / V KONGRES OBYWATELSKI / ROK 2011

Mesjanizm jest fundamentalnym akordem, który tworzy polską historię. Na początku brzmi mocno i czysto, potem coraz ciszej i ciszej, w końcu gdzieś niknie przytłoczony wzbierającą falą dysonansów. Ale kiedy wydaje się, że już wybrzmiał, kolejne polskie pokolenie odnajduje go i uderza weń ze zdwojoną siłą.2

GODZINA W / NUMER 1 / DZIADY 2008

Mesjanistę wypatrującego paruzji można porównać do akowca, oczekującego godziny „W”. Nie ma po co mościć się w tym okupacyjnym życiu, rozpiera go radość oczekiwania na ostateczny zryw, ale zarazem niepokoi groza wypadków, które mają nastąpić. Oczywiście, w czasie oczekiwania na godzinę „W” trzeba jakoś żyć: pracować, uczyć się, bawić, być może ożenić, wybudować dom, a nawet w przypływie natchnienia napisać książkę, ale to wszystko nie jest ostateczne, tylko tymczasowe, bo już za chwilę dom posłuży jako budulec do postawienia barykady, żona bardziej niż kochanką stanie się towarzyszką broni, a książki posłużą jako podpórka pod cekaem. A potem wszystko będzie już całkiem inaczej, bo miasto zostanie wyzwolone. Teraz jest okupacja, trzeba przetrwać, przygotowywać się na Godzinę „W” i wypatrywać jej znaków. W czasach ostatecznych trzeba żyć, pracować, modlić się i pisać poezje, tak jak w czterdziestym czwartym.3

 44 / Czterdzieści i Cztery, numer 1

THE WAY WE LIVE NOW / PAŹDZIERNIK 2009

Obok salonu będzie biblioteka połączona z gabinetem. Teraz książki w naszym mieszkaniu walają się wszędzie, nie wspominając o tym, że połowa po przeprowadzce w ogóle pozostała w kartonach. Kartony chowamy pod łóżkiem i w słupku przy szafie. To zbieractwo uprawiamy wspólnie z małżonką od samego początku naszej znajomości.
Dziadowie też zbierali. I czytali oczywiście. Dzieła Kraszewskiego, Kaczkowskiego, Słowackiego, Mickiewicza, Korzeniowskiego, komedie Fredry, Sienkiewicza. Książki historyczne i humanistyczne. U nas poczytni są również późniejsi pisarze, bardzo ważne miejsce w bibliotece pełnią działa Tolkiena, z krajowych ubóstwiam Komudę, żona – Tokarczuk.
Budujemy dwór. W zasadzie dom w stylu dworkowym. Biblioteka będzie miała bezpośrednie wyjście na ogród.

***

Ludzie nie potrafią żyć bez tradycji i dlatego, kiedy tradycja więdnie, w jej miejsce pojawiają się pseudotradycje, które niejednokrotnie są niczym więcej, jak nieudolną mimikrą tradycji autentycznej. (…) A jednak nie widzę dziś innej drogi niż mozolne odkrywanie dawnych tradycji, nawet jeśli niesie to ze sobą ryzyko potknięcia lub nieudolnej stylizacji. Kiedyś śmiałem się z przyjaciela, który mozolnie zgłębiał ginący świat autentycznego ludowego śpiewu polskiej wsi, zarzucając mu, że wykrawa dla siebie odpowiadającą mu cząsteczkę umierającej tradycji. Dostrzegałem w jego działaniach przejaw na wskroś nowoczesnego konsumeryzmu i stylizacji. Dziś już tak nie myślę. Żyjemy w bezpłodnym świecie, który jest wielkim butikiem, i nie ma w nim innej drogi prócz świadomego, przemyślanego shoppingu na rynku idei, tradycji i poglądów.
Andrzej Fiderkiewicz, The way we live now, Czterdzieści i Cztery, numer 1, s. 149.

ZAWSZE CZEKA NAS NOWY ROMANTYZM / NUMER 2 / KONIEC KOŃCÓW 2009

– Mówił Pan o czekającej nas przygodzie – powrocie romantyzmu. Dlaczego Polsce potrzebny jest taki okres?
– Dla młodych idealistów i ludzi trochę większego formatu duchowego, ludzi duszących się w narcystycznej i konformistycznej atmosferze kultury postmieszczańskiej mesjanizm ma atrakcyjność etycznego maksymalizmu – heroizmu, odpowiedzialności za innych, za wielu, za podstawowe sprawy nadające sens życiu oraz wspólnotowości obejmującej krąg narodowy i ponadnarodowy, uniwersalny. W czasach zdziecinnienia, rozpowszechnionego nawet w generacjach, które miały okazję wziąć wielkie lekcje historii, mesjanizm nie może nie sprzyjać powrotowi do dojrzałego namysłu nad wyzwaniami życia zbiorowego i nad ryzykiem, jakie zawsze niesie przyszłość. W czasach rozmytej tożsamości i chorobliwej niepamięci mesjanizm, jak cały romantyzm, pomaga odpowiedzieć na pytania: kim jesteś? Skąd i dokąd zmierzasz? Uwalnia on od całej „nędzy historycyzmu”, jak mawiał Karl Popper, ale nie porzuca umysłu i sumienia w chaosie historii: głosi, że jest sens w pochodzie czasu przez bohaterstwo i ofiary, przez śmierć i ruiny i że jest Pan dziejów, ale nie człowiek, lecz istota transcendentna, Zbawca. Ale trzeba też pamiętać, trzeba ostrzegać, że do mesjanizmu przylepiły się różne trywialne, peryferyjne uroszczenia pseudonarodowe oraz stęchłe aromaty młodopolskie.
4

 44 / Czterdzieści i Cztery, numer 2

THE WAY WE LIVE NOW / LIPIEC 2010

Dziadowie we dworze czytali również prasę. Dużo pism literackich takich jak „Tygodnik ilustrowany”, „Kłosy”, „Wędrowiec”, „Bluszcz” czy „Muchę”. Gdyby żyli w naszych czasach, czytaliby Czwórki.

AUDIORYNGRAF / NUMER 1 / DZIADY 2008

Kiedy zewsząd fala dysonansów wezbrała niebezpiecznie wysoko i kiedy wydawało się, że on już naprawdę bezpowrotnie wybrzmiał, nastała w pomieszczeniu przebijająca cisza. Spojrzałem jeszcze raz na zblakły szlak ściany po czym umieściłem w odtwarzaczu płytę CD. Elektroakustyczna wersja „Bogurodzicy” na nowo wypełniła życiem cztery ściany mojej świadomości.

 44 / Czterdzieści i Cztery, audioryngraf

Bibliografia:
1 – Wiersz opublikowany w miesięczniku „Wieś i Dwór” w roku 1913.
2 – http://www.pfo.net.pl/images/stories/ksiazki/pdf/wis-28-okl.pdf
3 – http://44.org.pl/magazyn-apokaliptyczny/nr-1/spis-tresci-nr-1/rafal-tichy-czas-na-apokalipse
4 – „44 / Czterdzieści i Cztery”, nr. 2, „Zawsze czeka nas nowy romantyzm”, fragment wywiadu z Bogusławem Dopartem, rozmawiała Marta Kwaśnicka s. 104

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *