Dwór dzisiaj

Nowe oblicza Polskiego Dworu

Dwór polski nie umarł! Jeszcze kilkanaście lat temu można było odnieść wrażenie, że zarówno szlacheckie dworki z kolumienkami, jak i wielkopańskie dwory-pałace to już zamierzchła przeszłość. Jedne, pozostawione bez opieki, popadły w ruinę. Inne, przekształcone w biura czy szkoły, choć na zewnątrz pozornie się nie zmieniły, zupełnie utraciły duszę. Wraz z nastaniem III Rzeczypospolitej dla dworów nadeszły lepsze czasy. Kupowane przez prywatne osoby, odzyskiwane przez spadkobierców dawnych właścicieli, coraz częściej są restaurowane i przywracane do dawnej świetności. Na powrót stają się ziemiańskimi siedzibami, osadzonymi w tradycji, ale zarazem nowoczesnymi. Nasz album opowiada o takich właśnie przemianach. Prezentujemy dwadzieścia pięć dworów, które jeszcze do niedawna znajdowały się na granicy upadku, a dziś znów żyją. Nie wszystkie stały się ponownie prywatnymi siedzibami. W albumie pokazujemy także budowle zamienione w muzea. Tak jest m.in.  z pełnym uroku, jednym z najpiękniejszych w Polsce, dworem modrzewiowym w janowcu koło Kazimierza nad Wisłą. W muzeum zamieniono też dwór Walewskich w Tubądzinie koło Sieradza.

W naszej  świadomości ukształtował się wzorzec polskiego dworu z malowanym na biało gankiem wspartym na pękatych kolumienkach. Ten wzorzec chętnie powielali w latach międzywojennych architekci budujący wille w stylu dworkowym. Jest on atrakcyjny i dziś. Jednak dawne dwory były niezwykle zróżnicowane – w zależności od regionu Polski, czasu budowy lub zamożności gospodarzy. Jedne budowano z drewna, inne przypominały raczej pałace. Można było wśród nich znaleźć dwory barokowe, klasycystyczne; niektóre budowano w duchu architektury renesansowej. Nie wszystkie musiały mieć ganki kolumnowe.

fragment - Nowe oblicza polskiego dworu, Migut Media 2005

Złoty wiek dworów polskich to dziewiętnaste stulecie. Katastrofa nadeszła wraz z nastaniem Polski Ludowej. Tysiące siedzib ziemiańskich, które jakimś cudem przetrwały drugą wojnę światową, w ciągu zaledwie paru tygodni rozgrabiono lub puszczono z dymem. Działo się tak wszędzie, gdzie dotarła Armia Czerwona. Dwór stał się symbolem społecznego ucisku i siedliskiem wrogów klasowych. Trzeba więc było zetrzeć go z powierzchni ziemi albo oddać w ręce ludu. Tylko nieliczne dwory przetrwały powojenną zawieruchę. Jeszcze mniej pozostało niezniszczonych, w rękach dawnych właścicieli. Tak było do lat siedemdziesiątych XX wieku, kiedy to państwo zaczęło wystawiać na sprzedaż przejęte wcześniej dwory. Ci, którzy decydowali się na kupno, często nie wiedzieli, co ich czeka. Remont zrujnowanych budynków nierzadko pochłaniał wszystkie oszczędności nowych właścicieli i stawał się dla wielu z nich wyzwaniem na całe życie. Przemiany 1989 roku nie oznaczały od razu dla dworów ratunku. Przeciwnie, sporo zabytków, dotąd użytkowanych przez PGR-y, zostało opuszczonych, a ich dewastacja postępowała wówczas jeszcze szybciej. Wiele z nich właśnie wtedy przestało istnieć.  A jednak nie zabrakło zapaleńców, dla których dwór stał się marzeniem całego życia. Bowiem aby przywrócić mu świetność, trzeba było być osobą gotową na wyrzeczenia i pełną determinacji, a przede wszystkim zamożną.

projekt dworu w Sulejówku

Właśnie tacy ludzie zaczęli kupować stare zrujnowane budynki. Dziś możemy oglądać coraz więcej wyremontowanych, znowu tętniących życiem dawnych siedzib ziemiańskich. Zarośnięte parki odzyskują dawny urok, a dwory powoli wypełniają się zwykłą codziennością. Niektóre zdają się powstawać z martwych, tak jak na przykład stało się z prezentowanym w albumie dworem w okolicach Kałuszyna. Jeszcze w latach dziewięćdziesiątych XX wieku stały tam jedynie fragmenty starych ścian. Dziś budynek wygląda tak jak przed wojną. Współczesne dwory z reguły nie są wiernymi kopiami tych sprzed stu czy dwustu lat. I nie dotyczy to jedynie utraconej już obyczajowości polskiej szlachty. To po prostu nowoczesne budynki, wykończone zgodnie ze współczesnymi wymaganiami cywilizacyjnymi. Mają komfortowe łazienki, systemy przeciwpożarowe, gazowe kotłownie w podziemiu. Naszpikowane są elektroniką i mediami. Pozostała ich piękna architektura – prawdziwie polska i nierozerwalnie związana z krajobrazem.

Jerzy S. Majewski

Nowe oblicza polskiego dworu

Ze wstępu do albumu „Nowe oblicza Polskiego Dworu„.  Album dostępny jest w tym miejscu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *