Ogród oraz przedogródek wokół dworku.

Ogrody 01 2012Wspominaliśmy na początku poprzedniego roku o ogólnobudowlanym piśmie „Zbuduj Dom” i artykule pani Anny Skórkowskiej przedstawiającym m.in. rys historyczny i ewolucję dwóch styli, jakie prezentowały dworskie ogrody. Artykuł  ten zawierał bardzo dużo cennych informacji, jednak zdecydowanie nie wyczerpał interesującego nas tematu, więc postanowiliśmy zajrzeć do pism zajmujących się stricte tematyką ogrodów.

Jeden z czołowych miesięczników w branży – „OGRODY” na swojej stronie internetowej (e-ogrody.pl) tytułującej się najlepszym serwisem o ogrodach w sieci prezentuje zaledwie jeden artykuł w całości poświęcony otoczeniu dla domów w stylu dworu. Pani Jadwiga Knaflewska w artykule „Ogród wokół dworku. Powrót do tradycji” pisze między innymi:

Ogrody, które oglądamy przy współczesnych dworkach, niczym specjalnym się nie wyróżniają. Na mniejszych działkach sadzi się egzotyczne drzewka i żywopłoty z tui, na dużych zaś kompozycje zieleni tak bogate, że wymagają stałej pomocy ogrodników. Tymczasem dworek zawsze był oazą spokoju i wypoczynku. Niech i dziś otoczy go zieleń dobrze skomponowana, niewymagająca wiele pracy, piękna przez cały rok. (…) Dwory tonęły w zieleni. Przypomnijmy sobie, jakie drzewa przy nich sadzono. Pierwsze miejsce należy się lipie, której uroki chwalił Jan Kochanowski. Do jej walorów należą: wczesny rozwój liści wiosną, zapach latem i piękny pokrój, czytelny zimą. Niekiedy sadzono po kilka lip do jednego dołka, co dawało efekt potężnej kępy-bukietu. Nasi dziadowie kochali też dąb – symbol męstwa, siły i odwagi. Dzisiaj na mniejszych działkach bardziej przydatna będzie jego forma kolumnowa. Takie drzewo posadzone przy domu sygnalizuje sadybę już z daleka. Dęby piramidalne utrzymują listowie do przedwiośnia następnego roku, a ich skórzaste liście nie przylepiają się do dachówek, są też łatwe do usunięcia z trawnika. A z iglaków? W XIX wieku modne były jodły: kaukaska, kalifornijska czy pospolita. Wysokie daglezje ceniono ze względu na szybki wzrost i oryginalne szyszki. Z daglezji zachowały się do dziś tu i tam piękne aleje. Osobiście polecałabym z tych gatunków jodłę kalifornijską, gdyż jest odporna na suszę.

Artykuł dostępny w całości pod tym linkiem prezentuje rozbudowany spis roślin, jakie winny otaczać nasz dom oraz sugeruje, jak dziś stworzyć ten jedyny i niepowtarzalny nastrój odpowiedni dla ziemiańskiej siedziby.

e-ogrody.pl

***

Natomiast w najnowszym numerze miesięcznika „Ogrody” (styczeń 2012) poświęcono obszerny materiał tak zwanemu przedogródkowi.

Trudno w to uwierzyć, ale pierwowzorem uroczych osiedli domów na przedmieściach jest XIX-wieczna wieś z opłotkami i kolorowymi, kilkumetrowymi ogródkami na spłachetku ziemi pomiędzy chałupą a drogą. Panny na wydaniu siały tam jednoroczne kwiatki, młode mężatki uprawiały zioła lecznicze, a w ogródku staruszki rósł krzew kłokoczki południowej, z której nasion robiono paciorki różańca.

W takim miejscu ogrodzonym ażurowym, drewnianym albo plecionym z leszczyny płotkiem sięgającym najwyżej do pasa kwitły róże, nasturcje, bratki, naparstnice i ostróżki. W kwiatowym przedogródku można było bezkarnie poflirtować z kawalerem albo poplotkować z przechodzącą drogą sąsiadką.

Kolorowe kwiaty i pachnące zioła chroniły domostwo przed złymi mocami, na których atak narażony był człowiek wychylający się poza próg swojego domu.

Temu samemu służył również boski porządek symetrii, która stanowiła nadrzędną zasadę rozmieszczania roślin w ogrodzie. (tamże)

Ogrody 01 2012

Artykuł omawia tematykę przedogródków między innymi dla dla domów współczesnych, tradycyjnych, bliźniaków proponując różne klasyczne rozwiązania. Czytelników naszego portalu winna jednak zainteresować strona poświęcona szlacheckim aspiracjom:

Jeszcze w nie tak odległych czasach przedwojennych polskie dwory i pałace otoczone były po prostu parkami. Pieczołowicie komponowano widok, zarówno w kierunku domu, jak i ten z okien w stronę bramy, która, zawsze okazała, była wyższa od całości ogrodzenia. (…) Do polskiej rezydencji tradycyjnie prowadził podjazd, czyli droga od bramy do domostwa, która zakręca w formie pętli wokół owalnego klombu przed frontowym wejściem. Brzeg klombu na podjeździe zaznaczano często niskim, ciętym żywopłotem, środek zaś akcentowano agawą w donicy lub rzeźbą. (…)

Tamże wiele innych porad i propozycji, które warto zastosować zagospodarowując własny ogród przy dworze. Warto sięgnąć po ten numer „Ogrodów”, ponieważ cały artykuł dr Beaty J. Gawryszewskiej czyta się szybko i przyjemnie.

Aktualny numer „Ogrodów” dostępny pod tym linkiem.

Ogrody 01 2012

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *