ORIENT: STEFAN NORBLIN W INDIACH

Nie tak dawno temu świat, m.in. za sprawą takich kolekcjonerów jak Jack Nicholson i Madonna, miał szansę przypomnieć sobie sylwetkę polskiej damy art deco, Tamary Łempickiej, a tu pojawiła się nowa „bomba” – Stefan Norblin (1892-1952), jak się okazuje artysta wszechstronny uznawany także poza granicami Polski. Niezwykle popularny w sferach artystycznych II Rzeczpospolitej portrecista przedwojennych wyższych sfer, twórca doskonałych grafik i plakatów, autor reklam, ale także ilustrator i projektant strojów teatralnych, jako twórca prac o tematach orientalnych był właściwie znany tylko wąskiemu gronu konserwatorów i wybranym historykom sztuki. To właśnie prace Norblina wykonane w Indiach rzucają zupełnie nowe światło na twórczość tego wybitnego artysty, który być może wkrótce zostanie uznany za giganta sztuki art deco na świecie.

Przedwojenna działalność Norblina w Polsce, Niderlandach i Anglii jest tak fascynująca, że zasługuje na osobne omówienie. W tym miejscu powracam na ścieżkę orientalną polskiej sztuki. Urodzony w roku 1892 w Warszawie Stefan Norblin de la Gourdaine był potomkiem w prostej linii Piotra Norblina de la Gourdaina, który po przybyciu do Polski na zaproszenie generała Czartoryskiego w nieszczęsnym roku 1772, zasłynął jako założyciel Akademii Malarstwa na dworze króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, króla oświeceniowca i anty-Sarmaty. Tenże Piotr Norblin powrócił w roku 1804 do masońskiej Francji (pewnie na koronację Napoleona!), ale w Polsce pozostawił syna, Sebastiana Wilhelma; malarza podpisującego się jako ‚de Sobeck’. Stefan jest potomkiem potomstwa tegoż Sebastiana Wilhelma w linii prostej.

imagesB3PWWSB5Rok 1939 zburzył Norblinom – Stefanowi i jego żonie, aktorce Lenie Żelichowskiej – bogate i zasobne w treści życie wśród elit towarzyskich Warszawy. Nie udało im się ukończyć budowy wymarzonego domu, bo w gwiazdach mieli przeznaczony Orient. Nie byli bynajmniej pierwszymi Polakami na wschodnim szlaku (vide inne teksty o Oriencie), bowiem poza sarmackimi wojami podążali na wschód także artyści, awanturnicy i podróżnicy. Warto przywołać kilka wielkich nazwisk z przełomu XIX i XX wieku: Stanisław Chlebowski, Tadeusz Ajdukiewicz, Aleksander Laszenko, Feliks Michał Wygrzywalski i Adam Styka. Norblin opuszczając Polskę w roku 1939 zapewne nie zdawał sobie sprawy, że był to wyjazd na zawsze. Przez Rumunię i Turcję oboje dotarli do Bagdadu, gdzie Norblin namalował kilka portretów króla Iraku i jego rodziny, idąc jakby w ślady Chlebowskiego, który był nadwornym malarzem tureckiego sułtana. Ale prawdziwa kariera czekała go w Indiach, gdzie przeniósł się z żoną pod koniec roku 1940. Wkrótce padł przed Polakiem na kolana Bombaj, gdzie z pasją iście sarmacką malował na zamówienie portrety maharadżów, malowidła ścienne, obrazy olejne, ze scenami z Ramajany w rezydencjach w Morvi i Patnie (przed 1944).

32418

Jako najwybitniejszy w Polsce portrecista, znany z licznych grafik i obrazów przedstawiających m.in. Józefa Piłsudskiego, Edwarda Śmigłego-Rydza, Walerego Sławka czy członków – znanej z produkcji czekolady – rodziny Wedel Norblin poruszał się w hinduskim świecie niczym prawdziwy polski arystokrata. W roku 1946 nastąpił przełom: Umaid Singh, maharadża Marwaru-Jodhpuru zlecił wybudowanie nowego pałacu, którego głównym dekoratorem wnętrz okazał się Stefan Norblin z dalekiej Polski. Jak się później okazało, prace Norblina to właściwie -jak określają to Niemcy – Gesamtkunstwerk, a więc całkowity projekt obejmujący nie tylko malarstwo, rzeźbę, ale także meble, obicia, tapety itd. Nie bez znaczenia jest fakt, że ów pałac w Jodhapurze powstały w latach 1929-43 był główną rezydencją rodziny królewskiej, a jej architektem był Anglik Henry Vaughan Lanchester. Pałac – właściwie ostatni w takiej skali – zamykał erę kolonialnego przepychu w Indiach. Szczególną zasługą Norblina jest wykonanie w stylu art déco wnętrza pałacu, obrazów oraz monumentalnych malowideł ściennych o indyjskiej tematyce religijno-mitologicznej. Ukończenie tego projektu wymagało od niego głębokiej wiedzy ikonograficznej, a także historycznej i religijnej.

norblin%20stefan_6079316

Tak oto polskiemu dziedzictwu narodowemu przywrócono zapomnianego do niedawna artystę. Dom nazywany Kaskadą w dzielnicy Bielany  przy ul. Gdańskiej nigdy nie powstał, ale w tym miejscu odsłonięto pamiątkową tablicę. Na szacunek zasługuje Departament Dziedzictwa Kulturowego MKiDN, który w roku 2006 rozpoczął prace konserwatorskie dzieł Norblina zniszczonych pod wpływem warunków klimatycznych.

norbsPracami zajmował się –  wspólnie z indyjskimi specjalistami – zespół pod kierunkiem Józefa Stecińskiegoi. Ukończono je w lutym 2011. Najpierw uratowano sześć malowideł ściennych w Sali Orientalnej pałacu w Jodhpur (sceny mitologiczno-religijne), a następnie malowidła ścienne w sali ekspozycyjnej (sceny z historii Jodhpuru) oraz malowidła na szkle w apartamencie maharani. Prace konserwatorskie nie ominęły konserwacji obrazów sztalugowych z Gabinetu Myśliwskiego maharadży i apartamentu maharadży.

Olbrzymią niespodzianką są projekty wnętrz pałacu Umaid Bhawan, wykonane przez Stefana Norblina, które przechowywane są obecnie w zbiorach Jodhpuru. Zostały one poddane zabiegom konserwatorskim przez specjalistów z Archiwum Państwowego w Olsztynie w 2008 r.

Norblin-Indie
Norblin-Indie

Stefan Norblin popełnił samobójstwo 12 sierpnia 1952 w San Francisco. Jego syn, Andrzej uważa, że ojciec zrobił to z powodu ogarniającej go ślepoty, i wiążącej się z tym niemożności utrzymania rodziny. Oto jeszcze jeden życiorys Sarmaty zakończony epizodem emigracyjnym.

NORBLIN-plakat-wystawa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *