Orłowski – ubogi polski szlachcic, wielki malarz polski i rosyjski

(…) Nasz malarz Orłowski,
Przerwała Telimena, miał gust soplicowski.
(Trzeba wiedzieć, że to jest Sopliców choroba,
Że im oprocz Ojczyzny nic się nie podoba).
Orłowski, który życie strawił w Peterburku,
Sławny malarz (mam jego kilka szkiców w biurku),
Mieszkał tuż przy cesarzu, na dworze, jak w raju,
A nie uwierzy Hrabia, jak tęsknił po kraju,
Lubił ciągle wspominać swej młodości czasy,
Wysławiał wszystko w Polszcze: ziemię, niebo, lasy…”

Księga III „Pana Tadeusza”

Polski geniusz malarski wskutek skomplikowanych zawirowań historii od wieków przekracza granice naszej Ojczyzny. Zabory, utrata terytorium, przesunięcia granic oraz emigracja sprawiły, że sztuka polska jest sztuką światową. Wielu malarzy, mężczyzn i kobiet, zaistniało w Europie Zachodniej i Wschodniej, także w obu Amerykach, Afryce i Australii. Polski duch i kreatywność nie dadzą się ograniczyć do obszaru pomiędzy Karpatami i Bałtykiem, Odrą i Bugiem. Życiorys Aleksandra Orłowskiego (1777-1832) wpisuje się w te tradycje artystyczne, które nie mogąc znaleźć sukcesu w zniewolonej Polsce, poszukiwały szczęścia gdzie indziej. Orłowski znalazł je w Rosji, Brandt w Niemczech, Ślewiński we Francji, Chlebowski w Turcji, itd.

A. Orłowski. Atak Husarii, olej
A. Orłowski. Atak Husarii, olej

Ciężki los dotknął wiele polskich rodzin szlacheckich. Zaborcy skutecznie dążyli do redukcji polskich elit; wielu przedstawicieli polskiej szlachty sprowadzonych zostało wówczas do roli chłopów, rzemieślników i handlarzy. Tak też było w przypadku rodziny Orłowskich. Aleksander Orłowski urodził się w ubogiej szlacheckiej rodzinie, która pozbawiona środków do życia w Warszawie, przeniosła się wkrótce do Siedlec, gdzie ojciec późniejszego malarza zaczął prowadzić tawernę. O ile sienkiewiczowski Janko Muzykant nie miał szczęścia, o tyle młodym Aleksandrem zainteresowała się sama Izabela Czartoryska, zauważając jego talent do rysowania. Jego mistrzem był wielki Piotr Norblin (praszczur opisanego przeze mnie Stefana Norblina). Potem szczęście zaniosło go do imperialnego Petersburga, gdzie został malarzem nadwornym księcia Konstantego, który ponoć kochał Polaków. W roku 1793 Orłowski zaciągnął się do Armii Polskiej i walczył w powstaniu kościuszkowskim przeciw Rosji i Prusom. Został ranny, i musiał wrócić do Warszawy, gdzie książę Józef Poniatowski sfinansował mu dalsze studia. Obok Norblina, nauczycielami Orłowskiego byli Marcello Bacciarelli i Wincenty Lesserowicz. W siedem lat po upadku Polski osiadł na stale w Rosji, gdzie zasłynął jako pionier litografii.

szlachcic

Dorobek Orłowskiego jest niestety poza granicami Polski, głównie w Rosji i w Anglii, gdzie jest znany – podobnie jak Siemiradzki – jako malarz rosyjski. Był świetnym rysownikiem i doskonałym malarzem-batalistą. Wśród tematów możemy znaleźć sceny z codziennego życia w Polsce (której wtedy nie było na mapie Europy) i w Rosji, a także sceny z powstania i innych polskich wojen. Z wielką werwą operował Orłowski farbami olejnymi, choć najwięcej wykonał akwarel i gwaszów, używał także kredę, pióro, ołówek i sepię. Mnie przypadają szczególnie do gustu typy ludzkie i karykatury. Dobrze Mickiewicz zauważył, że Orłowski miał gust Soplicowski; już tylko za to powinniśmy go kochać.

Ładnie oprawione grafiki Orłowskiego świetnie nadają się na ścianę polskiego domu.

kielich

Rysunek tytułowy to „Bitwa pod Racławicami 4.04.1794 r.”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *