Ruiny Polski Tadeusza Szydłowskiego

Na rynku ukazało się właśnie wznowienie-reprint książki Tadeusza Szydłowskiego z 1919 roku „Ruiny Polski”. Książka przedstawia opis szkód wyrządzonych w trakcie pierwszej wojny światowej w dziedzinie zabytków sztuki na ziemiach Małopolski i Rusi Czerwonej. Ucierpiała wtedy między innymi architektura miejska, kościoły, cerkwie, zamki, pałace oraz dwory. Szydłowski swoje opracowanie zadedykował Bojownikom o wielkość sztuki i kultury polskiej… Te dwie wartości przyświecają naszej redakcji od samego początku! Dziękujemy zatem autorowi za ogrom pracy, jaki został włożony w tę książkę i zapraszamy do lektury słowa wstępnego z tejże.

Grodowice. Dwór przed wojną.
Grodowice. Dwór przed wojną.

Zadaniem niniejszej pracy jest przedstawić obraz szkód i strat wielorakich, jakie wywołała wojna w dziedzinie zabytków sztuki i historycznych pomników naszej przeszłości. Obraz ten nie obejmuje wszystkich ziem Polski, lecz w każdym razie jej część dosyć znaczną, bo całą Galicję i południowe Królestwo, tj. mniej więcej obszar pierwotnej Małopolski i Rusi Czerwonej, dwóch dzielnic, w których życie sztuki doszło w dawnych wiekach do szczególnie bujnego i pięknego rozkwitu. Ta właśnie część Polski, bogata w cenne i ważne zabytki, uległa największemu zniszczeniu i straty, jakie tu powstały, będą zapewne najpoważniejsze i najdotkliwsze, a ich zestawienie da już pojęcie o całości.

Byłoby niezawodnie bardzo pożądane, byśmy znali jak najrychlej dokładną sumę wszelkich szkód artystyczno-kulturalnych, poniesionych przez nas tak w granicach Polski ściślejszej, jak również na Litwie, Wołyniu, Podolu i Ukrainie, lecz materiału takiego dotąd nie zebrano. Co do mnie, ograniczam się jedynie do tych ziem Polski, które sam miałem możność zwiedzić w czasie wojny, a opieram się głównie i przeważnie na własnych spostrzeżeniach. Jako konserwator zabytków sztuki odbyłem w latach wojny szereg podróży po Galicji i południowem Królestwie, zostającem podówczas pod okupacją austrjacką. Starałem się dotrzeć wszędzie o ile możności jak najrychlej, by stwierdzić rozmiar uszkodzeń ważniejszych budowli zabytkowych, oraz zainicjować natychmiastowe przeprowadzenie najpilniejszych robót ochronnych. Wśród trudnych i ciężkich warunków, w jakich te podróże przedsiębrać przyszło, nie można było dostać się do każdej z przelicznych dotkniętych miejscowości i niektóre informacje podane są na podstawie sprawozdań władz powiatowych lub urzędów parafjalnych. Rzecz oczywista, że mimo wszystkich usiłowań zebrania danych jak najdokładniejszych i jak najbardziej wyczerpujących, zachodzić mogą tu i ówdzie jakieś nieścisłości, lub braki, szczególnie co do trudniej dostępnych okolic Królestwa, których samemu nie udało mi się zbadać. Na rozpisanych kilkaset listów z prośbą o uzupełnienie lub potwierdzenie moich wiadomości, otrzymałem niestety zaledwo kilkanaście odpowiedzi. Świadczy to, jak mało jest jeszcze u nas zrozumienia celu i pożytku pracy statystyczno-naukowej, a nawet tak aktualnej monografji szkód wojennych.

Grodowice. Dwór w roku 1915.
Grodowice. Dwór w roku 1915.

Książka ukazuje się w druku, choć jeszcze wojna trwa i szczególnie w Galicji wschodniej powstaną zapewne nowe i dalsze szkody. Lecz nie wiadomo jak długo końca tej wojny będziemy jeszcze czekali, zaś potrzeba uzmysłowienia ogromu dotychczasowych klęsk w dziedzinie sztuki coraz jest bardziej nagląca ze względu na konieczność zorganizowania wytężonej akcji ochronnej. W tym właśnie kierunku ma książka dostarczyć podstawowego materjału i dlatego nie można już było dłużej z nią zwlekać. Jeśli się do tego wielkiego zadania choć trochę przyczyni, cel jej będzie spełniony w zupełności i usprawiedliwi pewne braki i niedokładności, a może zarazem obudzi chęć ogółu do współdziałania tak w zestawieniu całej sumy naszych szkód zabytkowych, jak i w gorącej obronie klejnotów przeszłości.

Słów jeszcze kilka o układzie treści. Ponieważ jedynie na tle historycznem ocenić można pełne znaczenie zabytków przeszłości, przeto i uszkodzone przez wojnę najwłaściwiej było zgrupować według dziejowego sztuki rozwoju i zestawić razem straty, jakie powstały wśród pozostałych do dziś pomników każdej stylowej epoki. W ten sposób dało się uniknąć monotonji suchej statystyki a nadać całemu obrazowi pewną barwność i stworzyć stosowną perspektywę dla miary strat. Nasuwała się równocześnie potrzeba trzymania się raczej dawnych polskich granic historycznych, niźli porozbiorowych i rozpatrywania zabytków w żywym związku z historią ziem, na jakich powstawały. Wprowadzono przeto ugrupowanie zabytków według województw, których na danym terenie mamy pięć następujących: krakowskie, sandomierskie, lubelskie, bełskie i ruskie. Przypomina ich obręb załączona mapka orjentacyjna, na której są zarazem widoczne wszelkie ważniejsze wymienione w tekście miejscowości.

Wydanie książki w obecnych niezmiernie trudnych warunkach wydawniczych umożliwił zasiłek przyznany przez Namiestnictwo (Centralę odbudowy Galicji), a wyasygnowany przez Wydział Sztuki i Kultury Komisji Rządzącej, oraz zasiłek udzielony przez Wydział krajowy we Lwowie . Szereg informacji co do południowego Królestwa zawdzięczam Dr. Stefanowi Komornickiemu, zaś Dr. Mieczysławowi Orłowiczowi odnośnie do środkowej części Galicji. Życzliwej pomocy doznawałem również od członka Akademji Umiejętności Dr. Stanisława Tomkowicza, sprawom zabytków zawsze szczerze oddanego. Wymienionym osobom i instytucjom oraz wszystkim, którzy udzielili mi wiadomości lub fotografji, składam na tem miejscu gorące podziękowanie.

W Krakowie, w maju r. 1919.

Dr. Tadeusz Szydłowski

Książka dostępna jest w Księgarni Budujemy Dwór.

100_5997

Zdjęcie tytułowe: Ruiny dworu w Biernacicach z XIX w., fot. globtroter.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *