Ryngraf „Zrywa”, fot. podziemiezbrojne.blox.pl

RYNGRAFY ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH

Walcz, zwyciężaj, a pamiętaj, że Orzeł Biały tylko przed Bogiem skłania swą dumną głowę…(Słowa z ryngrafu znalezionego w mogile katyńskiej.)

Ryngraf. Maryjny ryngraf! Znany głównie ze ścian dworów wisiał zwykle na wschodnim kobiercu wespół ze skrzyżowanymi, polskimi szablami. Jego historia sięga czasów średniowiecza, kiedy to w zbroi rycerskiej pełnił rolę obojczyka – była to jedna jej część noszona pod szyją. Już wtedy często zdobiona motywami religijnymi ze szczególnym uwzględnieniem tych maryjnych. Obecną formę samodzielnej ozdoby patriotyczno-religijnej ryngrafy przyjęły już w XVII wieku. Zwykle noszone były przez żołnierzy podkreślających swój patriotyzm oraz przywiązanie do religii. Z dumą nosili je polscy władcy, konfederaci barscy, różnej maści powstańcy oraz niezłomni żołnierze Powstania Antykomunistycznego.

Historia ryngrafów Żołnierzy Wyklętych jak większość wartości i tradycji, którym żołnierze ci hołdowali sięga czasów II Rzeczpospolitej. To w tym okresie przy okazji wznoszącej fali kultu Matki Boskiej na ziemiach polskich ryngraf na stałe wpisał się w tradycje Wojska Polskiego. W okresie międzywojennym pamiątkowe ryngrafy wręczano nowo mianowanym oficerom podczas promocji, a także wyższym dowódcom w podziękowaniu za różnorakie sukcesy. Zwyczaj ten kontynuowany był także podczas II Wojny Światowej. Wśród ryngrafów z owego okresu można dostrzec dużą różnorodność, ponieważ żadne przepisy nie normowały nigdy ich wyglądu, ani okoliczności wręczania. Wszystkie łączył za to wizerunek Matki Boskiej – tak Ostrobramskiej jak i Częstochowskiej. Wizerunek ów pojawiał się zwykle na tle orła wypełniającego tarczę, czasami był to Krzyż Virtuti Militari albo czyste tło. Dopiero po wojnie komunistyczny okupant całkowicie wyeliminował ryngrafy z polskiego wojska. Był to zapewne jeden z wielu czynników, które powodowały chęć noszenia tychże przez Wyklętych, ale należy pamiętać, że ryngrafy jako forma manifestu żołnierzy podziemia pojawiły się już na początku lat czterdziestych w trakcie II Wojny Światowej. Dużą popularnością w tym okresie cieszył się ryngraf wileński wśród żołnierzy Armii Krajowej na Kresach. W tym miejscu warto wspomnieć, że dla mieszkańców wschodnich terenów manifestowanie uczuć religijnych było równoznaczne ze zsyłką do sowieckich łagrów. W tym samym czasie po drugiej stronie Bugu Niemcy zakazali Polakom pielgrzymować do Częstochowy. Okupanci musieli przeczuwać, że wizerunek Matki Boskiej Częstochowskiej staje się na powrót wielkim natchnieniem dla ciemiężonego narodu polskiego. Tak faktycznie było! Mimo zakazu Matka Boska Częstochowska na wielokrotnie powielanych obrazkach, medalikach i ryngrafach koiła w tych beznadziejnych i dramatycznych chwilach serca milionów Polaków.

Żołnierze Wyklęci umieszczali ryngrafy na mundurze, po lewej stronie na sercu. Nosili je praktycznie zawsze podczas działań wojennych i bojowych. W powojennej rzeczywistości noszenie tychże równało się często karze śmierci bez sądu. Dla żołnierzy niepodległościowego podziemia nie miało to jednak większego znaczenia. Na ryngrafach tych grawerowali albo wydrapywali daty, pseudonimy, nazwy swych jednostek takich jak NSZ, WiN, NZW czy też słowa modlitwy. Ilość wzorów była ogromna, ponieważ do ryngrafów patriotyczno-wojskowych z okresu międzywojennego doszło mrowie ryngrafów robionych ręcznie w warunkach konspiracji, wybijanych czy też wycinanych z blachy. Tą techniką już w czasie wojny wykonywano również orzełki do czapek wzorowane na wyglądzie orłów wz. 19. Nieprzypadkowo wspominam o nich w tym miejscu – wszak rysując zarys historii ryngrafów Żołnierzy Wyklętych nie sposób nie wspomnieć pokrótce również o orzełkach. Ze wspomnień uczestników podziemia niepodległościowego możemy się dowiedzieć, że zdarzały się sytuacje kiedy żołnierzy WiN, NSZ czy też NZW od „ludowego” WP odróżniały tylko ryngrafy i orzełki w koronie. Sytuacja ta nie powinna dziwić ponieważ partyzantka nierzadko używała mundurów zdobytych właśnie na tych drugich. Orły wz. 19 pochodzące z oddziałów Wyklętych bardzo często na tarczy amazonek miały nałożone wizerunki Matki Boskiej. Z oczywistych powodów nigdy nie istniało jednolite umundurowanie dla żołnierzy podziemia jednak w tym roku zaprezentowano koncepcję ujednoliconego munduru honorowego dla środowisk „Żołnierzy Niezłomnych”. Mundur ten miałby być przekazywany weteranom walk jako uhonorowanie ich bohaterskiej postawy. Jego wzór nawiązuje do mundurów z okresu tuż przed II wojną światową. Na sercu widoczne będą dwa rodzaje ryngrafów. Dla oddziałów z centralnej Polski będą to wizerunki Matki Bożej Częstochowskiej, natomiast dla oddziałów kresowych przewidziany został ryngraf z Matką Bożą Ostrobramską. Ryngraf powrócił do Wojska Polskiego.

RYNGRAF NOW, AK i NSZ

Ten mój krótki przegląd chciałbym zacząć od wzoru ryngrafu zaprezentowanego w tym roku na wspomnianym mundurze honorowym dla oddziałów z centralnej Polski. Jest to ryngraf patriotyczno-wojskowy okresu międzywojennego. W części centralnej znajduje się orzeł w koronie, na piersi orła umieszczono wizerunek Matki Boskiej Częstochowskiej. Używany w trakcie oraz po II Wojnie Światowej przez żołnierzy Narodowej Organizacji Wojskowej. Po upadku Powstania Warszawskiego, w którym walczyło w ramach oddziałów AK ok. 1,5 tys. żołnierzy NOW, organizacja ponownie usamodzielniła się i w listopadzie 1944 współtworzyła ze scaloną AK i częścią NSZ Narodowe Zjednoczenie Wojskowe – konspiracyjną organizację wojskowo-polityczną o charakterze narodowym działającą w latach 1944-1956.

nsz

RYNGRAF ŁUPASZKI

Zwany również wileńskim to chyba najpopularniejszy ryngraf z wizerunkiem Matki Boskiej Ostrobramskiej. Jest to ryngraf wojskowy okresu międzywojennego, który w tym czasie wielokrotnie był używany jako pamiątka promocji. Bardzo popularny wśród żołnierzy AK na Kresach już w trakcie II wojny światowej. Dziś kojarzony głównie z majorem Zygmuntem Szendzielarzem „Łupaszką” oraz jego V Brygadą Wileńską AK, chętnie używany był również przez inne antykomunistyczne formacje niepodległościowe. Wśród żołnierzy V i VI Brygady Wileńskiej spotykany był również inny ryngraf z wizerunkiem Matki Boskiej Ostrobramskiej – na tle krzyża Virtuti Militari.

ryngraf_rekonstrukcja

RYNGRAF ORZEŁ

W 2013 roku podczas ekshumacji IPN prowadzonych we wsi Barut odkopano szczątki nietypowego ryngrafu należącego do żołnierza grupy Henryka Flamego „Bartka”. Ryngraf z okresu międzywojennego, nie posiada tarczy – jest to samoistny orzeł z wizerunkiem Matki Boskiej Częstochowskiej. Na szarfie trzymanej w szponach w okresie powojennym najczęściej pojawiał się napis „KRÓLOWO KORONY POLSKIEJ BŁOGOSŁAW TWOJEMU LUDOWI”. Ze znanych żołnierzy ryngraf ten nosił między innymi Tadeusz Zieliński „Igła”, od 1943 roku w konspiracji, żołnierz AK, od 1946 roku dowódca oddziału WiN operującego na terenie ziemi radomskiej i Kielecczyzny. Ryngraf ten na swojej piersi nosił również por. Henryk Jastrzębski „Bohun”, „Zbych”. Dowódca oddziału PAS NZW operującego na terenie Powiatu Łomża Południowa. W 1947 roku na terenach Zamojszczyzny żołnierz KBW odebrał podobny żołnierzowi NSZ. W tym miejscu warto wspomnieć, że orzeł ten upamiętniał również jubileuszowe obchody 600-lecia Jasnej Góry w 1982 roku! Na szarfie posiadał krótki napis „ZWYCIĘŻAJ”, po lewej i po prawej stronie napisu daty 1382-1982.

ryngraf

RYNGRAFY ROJA

Początek bieżącego roku został zdecydowanie zdominowany przez film Jerzego Zalewskiego „Historia Roja”. Film miał premierę na początku marca, pół roku wcześniej zaprezentowano oficjalny, promujący go plakat. W lutym mogliśmy go zobaczyć  w wielu miejscach – na billboardach, ulotkach, w prasie czy w Internecie. Nie będę tutaj szczegółowo opisywał sylwetki przedstawionego nań żołnierza – skupię się tylko na tym co w naszym tekście stanowi meritum. Ryngraf – moje pierwsze skojarzenie po ujrzeniu plakatu? Inny niż w filmie. Na mundurze żołnierza z plakatu umieszczono typowy ryngraf pamiątkowy z okresu międzywojennego z Matką Boską Częstochowską na czystej tarczy. Być może jest to zamiana czysto przypadkowa ponieważ plakat przygotowywano pięć lat po zakończeniu zdjęć, być może celowy zamysł twórców. Choć ciężko ten wzór jednoznacznie skojarzyć z oddziałem Roja, przypomina on bardziej wzór z munduru ppor. Edwarda Taraszkiewicza, oficera zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, który znajduje się w zbiorach Muzeum Wojska Polskiego. Mundur kojarzony dziś z ogółem Żołnierzy Wyklętych. Jestem przekonany, że żołnierz z plakatu również miał się tak kojarzyć.

W filmie żołnierze Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, w którym walczył Mieczysław Dziemieszkiewicz nosili na mundurach ryngrafy z Matką Boską Częstochowską umieszczoną na tle piastowskiego orła, który wypełniał tarczę ryngrafu. Wzór znany już przynajmniej w 1925 roku, kiedy to towarzyszył naszym rodakom w Roku Jubileuszowym podczas pielgrzymki do Rzymu.

roj_3

Trzeci ryngraf, który chciałbym tutaj zaprezentować to autentyk żołnierza Czesława Wilskiego „Zrywa” z patrolu Władysława Grudzińskiego „Pilota” podległego „Rojowi”. Bardzo popularny przed wojną ryngraf patriotyczno-wojskowy. Matka Boska Częstochowska nitowana do ryngrafu z wygrawerowanym wizerunkiem orła. W dolnej części na szarfie napis: „Pod Twoją Obronę Uciekamy Się”. Najstarszy znany mi wzór tego ryngrafu pochodzi z 4.XII.1919 roku, wykonany na pamiątkę pielgrzymki na Jasną Górę Oficerów Wojska Polskiego. Na rewersie omawianej sztuki w centralnym miejscu znajduje się pseudonim dowódcy oddziału „Rój”, dookoła daty „1945-1950” oraz słowa modlitwy „Najjaśniejsza Mario Broń Mnie”, na dole pseudonim właściciela „Zryw”.

Ryngraf „Zrywa”, fot. podziemiezbrojne.blox.pl
Ryngraf „Zrywa”, fot. podziemiezbrojne.blox.pl

RYNGRAF SŁONEGO

Ryngraf „Słonego”, fot. IPN
Ryngraf „Słonego”, fot. IPN

Na koniec tego krótkiego przeglądu pozostawiłem sobie ryngraf, który Instytut Pamięci Narodowej wybrał jako symbol tegorocznego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Jest to ryngraf patriotyczno-wojskowy okresu międzywojennego. W części centralnej ryngrafu umieszczona nakładka z wizerunkiem Matki Boskiej Częstochowskiej, u dołu orzeł w koronie. Całość nitowana do tarczy. Oryginał należał do Franciszka Majewskiego ps. „Słony”. Na jego rewersie był napis: „Królowo Korony Polskiej miej w Opiece wiernego Ci sługę. 1 III 1948”. „Słony” był żołnierzem AK i NSZ. 26 września 1948 roku, otoczony przez grupę operacyjną UB, MO i KBW, po sześciu godzinach samotnej walki – ostatnią kulę przeznaczył dla siebie. Zginął z ryngrafem na piersi. Ubowcy chcąc potwierdzić tożsamość martwego pokazali ciało jego schorowanemu ojcu. Rodzinna opowieść głosi, że na widok rozpaczającego ojca jeden z funkcjonariuszy podszedł do ciała „Słonego”, zerwał ryngraf z jego piersi i wcisnął w rękę rodzica.

***

Repliki ryngrafów Żołnierzy Wyklętych można zakupić w sklepie Stylowy Dwór pod tym linkiem: https://stylowydwor.pl/pl/c/RYNGRAFY/2277971

Artykuł pierwotnie ukazał się w trzecim numerze Kwartalnika „Wyklęci”. Kwartalnik można zakupić w tym miejscu: https://stylowydwor.pl/pl/c/Kwartalnik-WYKLECI/2277976

100_8337

wykleci_3_wys1500pix

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *