Rzeczy Wspólne

Rzeczy Wspólne nr1

Jeśli myślimy o nowej, lepszej Polsce – nie wystarczy nam tutaj tekst Bartłomieja Radziejewskiego1, stanowiący w tym ujęciu jedynie odpowiednik projektu budowlanego.2 Te słowa napisałem niecały rok temu. Prócz idei, potrzeba ogniwa spajającego wszystkie rzeczy wspólne w jedną, korzystną dla Polski sprawę.

Od czasu ukazania się tekstu [B.R.1 – dop. Ł.G.] trwają zawzięte dyskusje nad ostatecznym zamysłem projektowym naszej niedokończonej przygody zwanej Sarmacją. Przyznać trzeba, że ręce pospolitego obserwatora tych twórczych waśni i sporów rwą się do pracy, by jednak rozpocząć budowę należy wykonać szczegółowy projekt wykonawczy.2

Miałem napisać dalej. Redaktorem naczelnym projektu wykonawczego został Bartłomiej Radziejewski, autor wspomnianego tekstu. Rzeczy Wspólne (czyli pismo republikańskie) ukazało się w tym roku po raz pierwszy, by już cyklicznie co kwartał zarysowywać społeczeństwu nowe ramy naszego przyszłego, lepszego ustroju społecznego. Numer pierwszy poświęcony jest w głównej mierze tragedii smoleńskiej i jej przyszłym konsekwencjom dla Polski. Choć nie tak miał wyglądać debiut kwartalnika, to jednak wydarzenia z 10. kwietnia, z którymi każdy z nas musiał zmierzyć się na swój sposób, wpisały się niejako w samo serce republikańskiego odrodzenia naszej Ojczyzny… W numerze pierwszym między innymi również o infrastrukturze i sprawach wielce energetycznych. Blok tekstów o powrocie geopolityki oraz część pierwsza cyklu tekstów o republice i postawie republikańskiej, który przybliża nam dziedzictwo Platona.

„Rzecz wspólna” nie jest jednak jedynie naszą wspólną własnością, w tym sensie, że jesteśmy uprawnieni, by z niej wspólnie korzystać i nią dysponować. Jest ona raczej czymś, co nas wspólnie zobowiązuje i o co należy się wspólnie troszczyć. Res publica to przede wszystkim nasza postawa wobec wspólnoty, postawa, dla której gotowość służby wspólnemu dobru jest sprawą naturalną, oczywistą i znajduje się na szczycie naszej hierarchii wartości(…)3

I nie zapominajmy o tym budując się w nowym, obcym miejscu! Wszak tworzenie rzeczy wspólnych najlepiej zacząć od zaprzyjaźnienia się z sąsiadem i miłej z nim gawędy przy grillu i  piwie o całkiem poważnych „Rzeczach Wspólnych”.

 

Źródło:
1 – http://www.fronda.pl/news/czytaj/sarmacja_niedokonczona_przygoda
2 – http://budujemydwor.pl/rodzina/3-manifest-budujemy-nowy-dom-dwor-szlachecki
3 – „O republice i postawie republikańskiej. Część 1: Dziedzictwo Platona” Zbigniew Stawrowski, Rzeczy Wspólne, nr 1, Warszawa 2010 r.

www.rzeczywspolne.pl

 

Rzeczy Wspólne okładka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *