Tzw. Three-bay window (trzykątne okno) typu angielskiego

Wykusze, ryzality, wnęki i nisze – sposoby na wzbogacenie elewacji dworu.

Współczesnym budowniczym i właścicielom dworów bardzo zależy by ich styl trzymał się pewnych tradycyjnych konwencji. Jestem gorącym zwolennikiem takiego podejścia, aczkolwiek miałbym tu kilka sugestii, które wynikają z przekonania, że właściciel powinien przynajmniej w pewnym stopniu być współtwórcą projektu swego domu i to nawet wtedy gdy pracuje nad nim uznany architekt. Naturalnie niedoścignionym przykładem jest dwór artysty Andrzeja Strumiłly w Maćkowej Rudzie na Podlasiu, gdzie artystyczna wyobraźnia i ciężka praca wytworzyły jedno z najpiękniejszych, by nie powiedzieć najpiękniejszą,  siedzibę typu szlacheckiego w dzisiejszej Polsce. No, ale nawet osoba bez talentów artystycznych może coś zdziałać w tej materii jeśli tylko ma taką wolę oraz odrobinę wyobraźni.

Otwarta weranda profesora Andrzeja Strumiłły
Otwarta weranda profesora Andrzeja Strumiłły

W zasadzie w samej fasadzie frontowej polskiego dworu nie powinno się wprowadzać znaczących zmian, choć i tu są szanse na dywersykację: kształt portyku, wybór kolumn, wysokość okien, rodzaj drzwi, a nawet kolorystycznego rozwiązania, które w imię tradycji wcale nie musi, choć może, dopasowywać się do modelu „pobielanych ścian”.

Jeśli  już o tradycji mowa, to rozwiązania, o których chcę tu pisać, wykusz i ryzalit, były w staropolskich dworach raczej rzadkością. Złożyło się na to kilka powodów: wychładzały one ozdobione nimi pokoje, podnosiły znacznie koszty budowy, wymagały sporego kunsztu w wykonawstwie, oraz znacząco utrudniały ogrzanie siedziby. Nic też dziwnego, że spotkać je można było głównie w zamkach, lub bogatych miejskich dworach. Polecam się przyjrzeć bogatym domom Gdańska, Wrocławia, Lwowa czy Krakowa.
Wykusz ryzalitu środkowego w renesansowym Ratuszu we Wrocławiu
Wykusz ryzalitu środkowego w renesansowym Ratuszu
W dzisiejszych czasach stan majątkowy polskiej klasy średniej jest często dużo wyższy niż niejednego ziemianina czy dzierżawcy majątku w XIX wieku. Dawniej na wykusze mogli sobie pozwolić tylko ludzie naprawdę majętni. Naturalnie i dziś zbudowanie oraz uposażenie dworu nie jest dla każdego, ale dzięki postępowi technicznemu nie musimy się już martwić, że wzbogacenie domu o wykusz czy ryzalit uniemożliwi skuteczne ogrzanie domu w okresie zimy i chłodów jesiennych i przedwiosennych. Dziś nasze okna są lepiej uszczelniane, a również izolacja termiczna przegród jest na dużo wyższym poziomie, nie mówiąc już o dużej ofercie systemów ogrzewczych. Stąd też zastosowanie eleganckich, podnoszących walory architektoniczne dworu, detali jest poważnie ułatwione. Utrzymany w staropolskim stylu dwór wcale nie musi być nudnym czworobokiem, bo jest wiele sposobów na wzbogacenie jego bocznych elewacji, czy też elewacji ogrodowej. Nie zapominajmy także, że istnieje możliwość adaptacji starszych budowli, które nie były w przeszłości dworami, ale posiadają walory architektoniczne warte wykorzystania. Werandy, ganki czy alkierze doskonale się tu wpasowują. O ile część frontowa powinna zaświadczać, że dwór nasz wywodzi się z pewnej przez wieki ustalonej tradycji, o tyle po bokach i na tyłach jest miejsce na więcej pomysłów. W końcowym rozrachunku, dom nasz zyskuje na malowniczości i przestrzeni, staje się bardziej funkcjonalny.
Tzw. Three-bay window (trzykątne okno) typu angielskiego
Tzw. Three-bay window (trzykątne okno) typu angielskiego, fot. deluxeglass
Zacznijmy od pomysłu, jakim jest tzw. wykusz (znany w angielskim jako bay window, a we francuskim – baie vitree lub fenetre en saillie). Dużym plusem wykuszu jest to, że wystaje on z lica elewacji i poszerza przylegające wnętrze. Tradycyjnie jest on nadwieszony powyżej parteru, jednakże w niektórych krajach anglosaskich tzw, bay window ozdabia czasem dość skromny dom parterowy. Zastosowanie takiego rozwiązania w elewacji bocznej czy ogrodowej polskiego dworu bardzo korzystnie może wpłynąć na jego urodę. Wewnątrz zyskuje on przez to bardzo korzystną wnękę, a na zewnątrz upiększa dworską bryłę, dając ponadto sumpt do interakcji z roślinami ogrodowymi. Duży wykusz z kolei pozwala na sformowanie czegoś w rodzaju wewnętrznej, pięknie przeszklonej, werandy, która może być usytuowana na ścianie bocznej lub ogrodowej. Jest rzeczą powszechnie wiadomą, że dawni Polacy przywozili rozmaite nowinki z pobytu w Anglii, Francji czy Włoch, a następnie stosowali je w swoich  rodzinnych siedliskach w Polsce. Nie ma więc powodu by takich eksperymentów unikać i dziś, a już zwłaszcza po strasznych spustoszeniach jakie uczynił komunizm w polskiej architekturze. Niech plastycznie ożywią nam tą wizje bohaterowie serialu Siedlisko, w doskonałej obsadzie – z Anną Dymną i Leonardem Pietraszakiem.
Wnęka w stylu amerykańskim, gdzie szczególnie na południu popularne                              były rezydencje plantatorów-właścicieli niewolników
Wnęka w stylu amerykańskim, gdzie szczególnie na południu popularne                              były rezydencje plantatorów-właścicieli niewolników
Naturalnie ubogiego szlachcica z Polesia czy Bracławszczyzny na ekstrawagancje typu wykusz/weranda często nie było stać. W dzisiejszych warunkach społecznych i cywilizacyjnych dobrobyt jest generowany w bardzo wielu dziedzinach gospodarki oraz usług i raczej już rzadziej jest on wynikiem pracy na roli. Nic też dziwnego, że współczesne wykusze oraz ryzality nie są już rzadkością w polskich domach, choć w dalszym ciągu są droższe w budowie i eksploatacji niż prosty kawałek bocznej czy ogrodowej ściany. Ambitny właściciel, który ma na to środki, chętnie doda wykusz czy ryzalit wiedząc, że przez to jego dom nie tylko nabierze indywidualnego charakteru, ale i zyska na wartości rynkowej. Zastosowanie wykusza czy lukarny powiększa bowiem przestrzeń, wprowadza więcej światła do domu, ożywia raczej nudne do tej pory ściany.
Wykusz bardziej szkicowo
Wykusz bardziej szkicowo
Istnieje pewne zamieszanie wokół samych definicji wykusza i ryzalitu. W zasadzie wykuszem jest element wystający z lica ściany, zawieszony nad ziemią (spoczywający na wysuniętej wspornikowo płycie, ale ulokowany na wyższej kondygnacji, lub co najmniej na wysokości parteru), ale wykuszem jest też poszerzenie na poziomie parteru, oparte na fundamencie — czyli ryzalit.
By nie nudzić w nieskończoność wywodami konstrukcyjnymi, chciałbym naprawdę zachęcić do upowszechniania wykuszu w Polsce, choć wiem że inni już to czynią, ponieważ oferuje nam on wielką różnorodność kształtu; mogą być prostokątne, mniej atrakcyjne trójkątne lub bardziej atrakcyjne łukowe lub wielokątne, które wewnątrz dają wspaniały efekt w postaci wnęk i nisz, jak możemy zauważyć na załączonych zdjęciach.
Wykusz, Befordshire okno, typ angielski
Wykusz, Befordshire okno, typ angielski

dr Zygmunt Jasłowski

Zdjęcia pochodzą ze zbiorów własnych autora oraz z Internetu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *